Jesteś niewychowany…

Dla każdego rodzica diagnoza autyzmu, czy jakiejkolwiek innej niepełnosprawności jest dramatem. Każdy musi przejść swoją ścieżkę żałoby i akceptacji tego stanu. Jednak nie ma nic gorszego, niż spotkanie się z zawiścią, niewiedzą i próbami umoralniania przez bliższe czy dalsze osoby z otoczenia, które nawet nie próbują zrozumieć co się dzieje i o co chodzi. Kiedy jeszcze z każdej strony słyszy „jesteś niewychowany” to życie może być naprawdę trudne.

Życie…

niewychowany autystyk

autyzm

W sklepie…

Taka sytuacja: „jestem w sklepie. Nie mam co zrobić z synem, mąż w pracy, więc biorę go ze sobą. Już jestem poddenerwowana, bo wiem jak moje dziecko reaguje na hałas, zapachy, innych ludzi. On wyczuwa moje zdenerwowanie, wiem o tym doskonale. Jestem w tym sklepie, bo w lodówce już pusto, a obiad trzeba przecież ugotować, coś jeść musimy. Dzień wcześniej wróciliśmy tak późno z zajęć terapeutycznych syna, a mnie tak mocno bolała głowa… Chciało mi się spać. Nie miałam już siły iść do sklepu. Stoimy w kolejce do kasy. To nie jest sklep samoobsługowy, wszystkie towary podaje ekspedientka. Stoimy. Podskórnie czuję, że zbliża się awantura. Syn chce coś sięgnąć z półki, to czekolada. Zabraniam mu, bo wiem, jak skończy się zjedzenie chociaż jednej kostki. Snu nie będzie, ale maga nadpobudliwość tak. Zabieram czekoladę i odkładam na półkę. Zastanawiam się, dlaczego w ogóle ona tu leży, skoro i tak wszystko jest po drugiej stronie lady. Zaczyna się: młody chce czekoladę. Wyciąga po nią rękę. Pociągnęłam go za drugą, ale on już wisi. Nagle traci czucie w nogach i zaczyna widzieć. Puszczam jego rękę i teraz już istny cyrk: krzyczy na całe gardło, zanosi się, kopie wszystko co jest w zasięgu jego nóg. Już mamy publiczność: wszyscy, jak na żądanie odwracają się i gapią. Tylko przez chwilę jedyne dźwięki to krzyk syna, już po chwili słyszę pierwsze komentarze: jaki niewychowany, tak się kończy bezstresowe wychowanie, czekolady kupić dziecku nie chce, wyrodna matka, nad własnym dzieckiem nie umie zapanować… I tak mogłabym wymieniać i wymieniać. W końcu chwytam go pod pachę i wychodzę. Bez zakupów. Obiadu dzisiaj nie będzie, trudno…”

jesteś złym rodzicem

Jesteś złym rodzicem

Co robić?

Każdy rodzic dziecka z autyzmem może mnożyć ilość takich przykładów i wyzwisk, jakie usłyszeli w swoim i dziecka kierunku. Zdarza się to wszędzie: w kościele, w sklepie, na placu zabaw. Rodzic wychowujący dziecko z autyzmem jest nieustannie narażony na sytuacje, w których zachowanie jego dziecka będzie komentowane, niestety z ty negatywnym zabarwieniem. Nieustająco zadziwia mnie w ludziach łatwość oceniania i komentowania, a zarazem nieumiejętność dojrzenia w sobie tego, że można w ten sposób kogoś skrzywdzić. A wszystko tak naprawdę zależy od siły charakteru i ogólnych sił witalnych w danym dniu, bo przecież czasem jeden komentarz może złamać człowieka do tego stopnia, że przestanie wychodzić ze swoim dzieckiem do ludzi.

Widziałam to,  niestety…

Jeśli jesteś rodzicem dziecka z autyzmem, to zapraszam właśnie Ciebie do pobrania darmowego prezentu:

4  sposoby na to, jak poradzić sobie z natrętnymi komentarzami!

[FM_form id=”4″]

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress